Wczytuję dane...

Jak wybrać autoklaw do salonu i nie zwariować?

Jak wybrać autoklaw do salonu i nie zwariować?


Każda osoba pracująca w branży beauty wie, że codzienność w salonie to nie tylko piękne stylizacje i zadowolone klientki. To także cała logistyka, która dzieje się na zapleczu, a której fundamentem jest bezpieczeństwo. Kiedy w grę wchodzi przerwanie ciągłości naskórka, żarty się kończą. Wybór autoklawu to jedna z tych decyzji, które mogą albo ułatwić Ci życie, albo stać się codziennym utrapieniem. Zamiast kupować pierwsze lepsze urządzenie, warto na chwilę zatrzymać się i zastanowić, co faktycznie sprawi, że Twój salon będzie działał jak dobrze naoliwiona maszyna. Pamiętaj, że profesjonalny sprzęt to nie tylko wymóg Sanepidu, ale przede wszystkim Twoja polisa ubezpieczeniowa i dowód na to, że dbasz o swoje klientki na najwyższym poziomie.

 

Czym ryzykujesz gdy sterylizacja kuleje

 

Powiedzmy sobie otwarcie o tym, o czym nikt nie lubi myśleć podczas robienia manicure. Narzędzia, które nie przeszły rygorystycznego procesu sterylizacji, to prosta droga do poważnych problemów zdrowotnych. Bakterie, grzyby czy wirusy takie jak HIV oraz HCV nie znikają po przetarciu cążek płynem do dezynfekcji. Płyny działają tylko powierzchownie i nie radzą sobie z formami przetrwalnikowymi drobnoustrojów. Tylko autoklaw klasy medycznej daje Ci gwarancję, że po zakończeniu cyklu narzędzia są jałowe i w pełni bezpieczne. Brak odpowiedniego podejścia do tego tematu to proszenie się o kłopoty, które mogą zrujnować reputację budowaną latami. W tej kwestii nie ma dróg na skróty, bo zdrowie klientki jest po prostu bezcenne.

 

Na co patrzeć żeby nie żałować zakupu

 

Przeglądając oferty, łatwo pogubić się w technicznych parametrach. Najważniejsza zasada jest prosta: do salonu kosmetycznego potrzebujesz autoklawu klasy B. To standard medyczny, który zapewnia najwyższą skuteczność niezależnie od tego, czy sterylizujesz proste pęsety, czy skomplikowane frezy. Kluczowym czynnikiem jest też czas trwania cyklu. Jeśli proces ciągnie się godzinami, będziesz potrzebować góry zapasowych narzędzi, co generuje dodatkowe koszty. Pamiętaj przy tym, że sam sprzęt to nie wszystko. Sam autoklaw Enbio a także wszystkie niezbędne w procesie sterylizacji rzeczy, takie jak torebki do sterylizacji czy destylarki, znajdziesz w FineFactory i wygodnie sfinansujesz w leasingu lub na raty.

 

Enbio czyli sterylizacja która wygląda i działa

 

Jeśli szukasz sprzętu, który idealnie wpisuje się w klimat nowoczesnego salonu, marka Enbio prawdopodobnie jest już na Twoim radarze. To urządzenia, które wywróciły rynek do góry nogami, udowadniając, że autoklaw nie musi być wielką, szumiącą szafą. Enbio S to demon prędkości, który w najszybszym programie sterylizuje narzędzia w zaledwie kilka minut. To oznacza, że możesz przygotować zestaw narzędzi niemal między jedną klientką a drugą. Do tego dochodzi design, który bardziej przypomina nowoczesny ekspres do kawy niż urządzenie medyczne, oraz banalnie prosta obsługa. To idealne rozwiązanie dla osób, które cenią swój czas i chcą, by ich miejsce pracy wyglądało profesjonalnie w każdym calu.

 

Inwestycja która po prostu się opłaca

 

Wybór autoklawu Enbio to przede wszystkim święty spokój. Inwestując w sprawdzony, medyczny sprzęt, zdejmujesz sobie z głowy stres związany z kontrolami czy ewentualnymi reklamacjami dotyczącymi higieny. Co ważne, profesjonalny autoklaw Enbio a także wszystkie niezbędne w procesie sterylizacji rzeczy znajdziesz w FineFactory i sfinansujesz w leasingu lub na raty. Dzięki temu najwyższy standard bezpieczeństwa masz dostępny na wyciągnięcie ręki bez konieczności angażowania dużej gotówki na start. Potrzebujesz dodatkowego argumentu? Spójrz na to tak – dzięki szybkości działania autoklawu Enbio S nie musisz inwestować w dziesiątki zestawów narzędzi, bo te, które masz, wracają do użytku w błyskawicznym tempie. Brzmi dobrze? Wszystkie autoklawy Enbio znajdziesz tu ->

 

Testuj przez 30 dni
Sprawdź