Wczytuję dane...

Ciąg dekontaminacyjny w salonie kosmetycznym – jak to ogarnąć raz, a dobrze? Cz.I

Ciąg dekontaminacyjny w salonie kosmetycznym – jak to ogarnąć raz, a dobrze? Cz.I

W codziennej pracy jesteś blisko ludzi – blisko ich skóry, paznokci, rzęs, czasem krwi, ranek, a czasem po prostu potu i bakterii, których nawet nie widać gołym okiem. I wiesz co? To nie jest problem – o ile masz dobrze zaplanowany ciąg dekontaminacyjny i autoklaw, który poradzi sobie ze wszystkimi drobnoustrojami – a także ich przetrwalnikami. Bo prawda jest taka, że w sterylizacji nie chodzi wyłącznie o to, by było czysto na pierwszy rzut oka. Chodzi przede wszystkim o to, żeby było bezpiecznie i zgodnie z przepisami.

 

Zacznijmy więc od początku. Czym właściwie jest ten ciąg dekontaminacyjny i jak go zorganizować w salonie – takim, gdzie najczęściej dysponujesz ograniczoną miejsca i ograniczonym czasem?

 

Ciąg dekontaminacyjny – czyli co, gdzie i kiedy?

 

To proste- ciąg dekontaminacyjny to przede wszystkim przemyślany system oczyszczania, dezynfekcji i sterylizacji narzędzi, który powinien być tak zaplanowany, żeby czyste i brudne elementy nigdy się nie mieszały. Brzmi logicznie? Bo właśnie o logikę tu chodzi.

 

W idealnym scenariuszu w Twoim salonie powinnaś mieć wyznaczone konkretne strefy:

  1. Miejsce na narzędzia po użyciu
  2. Strefę wstępnego oczyszczania i dezynfekcji
  3. Strefę dezynfekcji właściwej
  4. Miejsce pakowania i przygotowania do sterylizacji
  5. Strefę sterylizacji i przechowywania 

 

Ale spokojnie – jeśli nie masz pięciu osobnych pomieszczeń, nie panikuj. Ważne, by te strefy logicznie funkcjonowały, nawet jeśli są to różne części jednego blatu. Chodzi przede wszystkim o odpowiedni kierunek: od brudu do czystości. Nigdy odwrotnie.

 

Narzędzia „brudne”

 

Po skończonym zabiegu narzędzia i przyrządy od razu powinny trafić do wyznaczonego pojemnika lub miejsca – nigdy nie zostawiaj ich na wózku obok nowych, czystych cążek czy nożyczek! Najlepiej, jeśli od razu zanurzysz je w specjalnym roztworze dezynfekującym, zwłaszcza jeśli są zabrudzone biologicznie. To podstawowy krok i to nie nie tylko z sanitarnego punktu widzenia.

 

Mycie i wstępna dezynfekcja – szybciej niż myślisz

 

Pierwszym elementem sterylizacji powinno być wstępne mycie wszystkich elementów, które mają styczność z płynami ustrojowymi klientki, jej skórą czy krwią. Możesz to zrobić ręcznie – przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności – lub wrzucić narzędzia do myjki ultradźwiękowej. Te drugie oszczędzają czas i działają dokładniej – docierają do najmniejszych zakamarków narzędzi, gdzie Ty nawet nie zauważysz zabrudzenia.

 

W FineFactory znajdziesz sprawdzone, profesjonalne myjki ultradźwiękowe, które bez problemu wpasują się nawet do małego zaplecza, a ich koszt sfinansujesz w leasingu lub na raty.

 

Dezynfekcja właściwa – nie byle czym i nie na oko

 

Wiele osób robi tutaj największe skróty – a to najgorszy moment na oszczędzanie czasu. Używaj sprawdzonych środków do dezynfekcji, najlepiej rekomendowanych do narzędzi medycznych i kosmetycznych. W FineFactory znajdziesz płyny, które działają szybko, nie niszczą powierzchni narzędzi i nie wymagają skomplikowanych procedur.

 

I pamiętaj, bo to szczególnie istotne - każde narzędzie po dezynfekcji musi zostać osuszone – najlepiej ręcznikiem papierowym. Mokre narzędzia w rękawie do sterylizacji? To proszenie się o kłopoty.


Testuj przez 30 dni
Sprawdź